Niecodzienne wydarzenie rozegrało się na ulicach Tarnowa oraz okolicznych miejscowości, kiedy patrol policji zauważył pojazd ze zwisającym wężem do tankowania LPG. To z pozoru błahe spostrzeżenie doprowadziło do jednej z najbardziej niebezpiecznych policyjnych interwencji tego roku w regionie. Sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli, a rutynowa kontrola zamieniła się w pościg z dramatycznym finałem.
początek zdarzenia wzbudza czujność policjantów
W trakcie patrolowania ulicy Klikowskiej, mundurowi zwrócili uwagę na osobową Skodę, w której wlew paliwa wciąż był połączony z przewodem gazowym pochodzącym z dystrybutora LPG. Kierowca auta wydawał się nieświadomy lub zignorował fakt, że odjechał ze stacji paliw z podłączonym wężem. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd, by wyjaśnić sytuację, jednak reakcja kierującego była całkowicie nieoczekiwana. Zamiast podporządkować się poleceniom, mężczyzna zdecydował się na ucieczkę, rozpoczynając niebezpieczną jazdę po ulicach miasta.
pościg przez powiat i zagrożenie dla mieszkańców
Uciekinier, nie reagując na sygnały dźwiękowe i świetlne policyjnego radiowozu, prowadził samochód z dużą prędkością. W trakcie próby uniknięcia zatrzymania łamał przepisy ruchu drogowego, niejednokrotnie przejeżdżając na przeciwległy pas ruchu i stwarzając poważne ryzyko dla innych uczestników drogi. Szaleńcza jazda nie ograniczyła się wyłącznie do Tarnowa. Kierowca kontynuował ucieczkę przez kilka okolicznych miejscowości, m.in. Tarnowiec, Nowodworze, Porębę Radlną i Tuchów, narażając na niebezpieczeństwo mieszkańców całego regionu.
nieoczekiwany finał w bistuszowej – interwencja pod presją czasu
W miejscowości Bistuszowa desperacka próba ucieczki kierowcy zakończyła się dramatycznie. Na jednym z podjazdów auto straciło przyczepność, wyleciało w powietrze i wpadło do pobliskiego stawu. Skoda zaczęła tonąć, a jej kierowca – który, jak się później okazało, nie potrafił pływać – wpadł w panikę, nie mogąc wydostać się samodzielnie z pojazdu. Szybka i zdecydowana reakcja policjantów pozwoliła uratować jego życie; funkcjonariusze natychmiast weszli do wody i wyciągnęli mężczyznę z tonącego auta.
ustalenia po zatrzymaniu i dalsze konsekwencje
Po akcji ratunkowej 19-letni kierowca został przekazany służbom medycznym, które potwierdziły, że nie odniósł obrażeń. Przeprowadzone badania wykazały, iż młody mężczyzna był jednocześnie pod wpływem alkoholu i środków odurzających. Dodatkowo ustalono, że pojazd, którym się poruszał, został użyty bez zgody właściciela. Policjanci zabezpieczyli Skodę i zwrócili ją prawowitemu właścicielowi.
postępowanie karne i grożące sankcje
Sprawca, będący mieszkańcem powiatu sądeckiego, usłyszał już pierwsze zarzuty, do których się przyznał. W związku z przebiegiem zdarzenia i wynikami badań, śledczy nie wykluczają rozszerzenia postępowania o kolejne przestępstwa. Za swoje czyny grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sprawa jest w toku, a policja apeluje do kierowców o odpowiedzialność na drodze oraz przypomina o konsekwencjach nieodpowiedzialnych zachowań za kierownicą.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
